Korzystanie z witryny Polcon.waw.pl oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony! Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies.

"Miasto Mirona Białoszewskiego" – to niecodzienny punkt programu, który przygotowuje dla nas Joanna Łojas z Instytutu Kultury Polskiej UW. W sobotę 31 sierpnia zainteresowani uczestnicy będą mogli przejść po Warszawie śladami Mirona Białoszewskiego i zobaczyć stolicę jego oczami. Spacer rozpocznie się o godzinie 17 przed wejściem na Wydział Fizyki (budynek Dni Nauki), a zakończy o godzinie 20 w pobliżu Pałacu Kultury i Nauki, aby umożliwić wszystkim udział w Gali Nagrody im. Janusza A. Zajdla.

Wszystkich chętnych bardzo prosimy o zgłaszanie się na adres krawczykstanislaw@gmail.com do północy z czwartku na piątek (z 29 na 30 sierpnia). W zgłoszeniach prosimy o podawanie imienia, nazwiska oraz wieku. Informacje o liczbie uczestników oraz ich wieku pomogą nam w jak najlepszym dostosowaniu "Miasta Mirona Białoszewskiego" do Waszych potrzeb.

 

Oto pełen opis spaceru przygotowany przez Joannę Łojas.

 

„Wznieść się na szczyt World Trade Center to uciec przed wchłonięciem przez miasto. Ciało nie jest już powiązane ulicami, skręcającymi je i zawracającymi według nieznanego porządku; ani opętane, jak gracz, odgłosami tych różnic i nerwowością nowojorskiego ruchu ulicznego […] Owo wznoszenie się przekształca go w obserwatora” – pisał Michel de Certeau w książce "Wynaleźć codzienność. Sztuki działania". Wiosną 1947 roku Miron Białoszewski wdrapał się na szczyt ruin wieżowca Prudential. Patrzył, obserwował, słuchał i przekształcał w tekst doświadczanie obcowania z Warszawą zrujnowaną, zniszczoną, przekształconą przez wojnę. Przyjaciele Białoszewskiego wspominają, że odbywał on niekończące się wędrówki po stolicy, chadzał nowymi ulicami i odnajdywał (czasem tylko w pamięci) ślady minionego miasta. 

Proponowany spacer – Miasto Mirona Białoszewskiego – stanowi próbę takiej właśnie wędrówki. Chodzenie po miejscach, które opisywał pisarz, będzie próbą poznania, w jaki sposób prywatne historie przenikają publiczne przestrzenie, jak codzienność splata się z doświadczeniem historycznym. Wreszcie będzie to także próba podążenia za słowami Jadwigi Stańczakowej, niewidomej przyjaciółki poety: „Kiedy Miron mi opowiadał, co za oknem, co na spacerze – niemal to widziałam. Była to rzeczywistość przetworzona jego wyobraźnią. I ożywiała moją wyobraźnię. Początkowo zdumiewało mnie to. Potem przywykłam patrzeć jego oczyma”.

Joomla 3.0 Templates - by Joomlage.com